Wolna encyklopedia
| Ten artykuł wymaga uzupełnienia źródeł podanych informacji. Aby uczynić go weryfikowalnym, należy podać przypisy do materiałów opublikowanych w wiarygodnych źródłach. |
| Ten artykuł wymaga dopracowania zgodnie z zaleceniami edycyjnymi. Należy w nim poprawić: usunąć zbędne i nieistotne fragmenty, linki wewn.. Po wyeliminowaniu wskazanych powyżej niedoskonałości prosimy usunąć szablon {{Dopracować}} z kodu tego artykułu. |
Lucjan Laprus (ur. 13 lutego1935) - profesor tytularny, kompozytor, dyrygent symfoniczny, chóralista, pedagog Akademii Muzycznej we Wrocławiu i profesor na Uniwersytecie im. A. Mickiewicza w Poznaniu - XIII wydział w Kaliszu. Przez wiele lat był chórmistrzem i dyrygentem chóru w PFK w Krakowie i kierownikiem chóru i dyrygentem w Operze Wrocławskiej. Jest autorem publikacji "Rozśpiewanie Chóru", która należy do nielicznych w polskim piśmiennictwie muzycznym pozycji omawiających znaczenie rozśpiewania w procesie przygotowania narządu głosowego śpiewaka chóralnego do pracy, a przede wszystkim w rozwijaniu sprawności tegoż narządu poprzez kształtowanie i wdrażanie prawidłowych nawyków wokalnych. Skomponował ponad 270 utworów w tym ok. 200 to pieśni chóralne. Dzieci: Maciej Laprus i Lucjana Laprus.
Wybrane fragmenty z pracy magisterskiej autorstwa Lucjany Laprus (córki profesora) pt. ,,Działalność artystyczna i twórczość kompozytorska Lucjana Laprusa"
Lucjan Laprus urodził się w Sosnowcu dnia 13 lutego 1935 roku. Sosnowiec był wtedy młodym, zaledwie 33-letnim miastem. Pod koniec XIX w. nie było go jeszcze na mapie Polski. Na początku XX w. niemal jednocześnie narodziły się: Gdynia, jako port, okno na świat z koniecznym dostępem do Bałtyku i Sosnowiec – jako ośrodek przemysłowy, dający zatrudnienie tysiącom bezrobotnym i zasilający Polskę w węgiel, żelazo i szkło . Pod carskim zaborem panowała nędza i głód. Chłopi i zubożała szlachta opuszczali rodzinne domy w poszukiwaniu pracy i chleba w zagłębiu węglowym w kopalniach Sosnowca, który w roku 1900 liczył 60 tysięcy mieszkańców, a w okresie międzywojennym był już miastem 100 tysięcznym . Dziadek Lucjana Laprusa, ze strony matki – Bolesław Mierzejewski, zubożały szlachcic z Boguchwałowic w Zagłębiu Dąbrowskim, w poszukiwaniu pracy osiedlił się w Dąbrowie Górniczej i został giserem w Hucie Bankowej. Ożenił się z Sosnowiczanką Marianną Jurgałówną, i z tego małżeństwa urodziło się dwoje rodzeństwa: Lucyna i Zenobiusz . Dziadkowie ze strony ojca Lucjana – Laprusowie , mieszkający w Sosnowcu żyli w ubóstwie, gnieżdżąc się w kilkanaście osób w małej izbie. Szalejąca epidemia tyfusu zabiła prawie całą rodzinę. Ocaleli jedynie babcia Lucjana i jej dwaj synowie: Jan i Władysław. Młody Jan, późniejszy ojciec Lucjana utrzymywał rodzinę zajmując się ręczną produkcją papierosów, które sprzedawał. W 1919 roku wstąpił jako ochotnik do I Pułku Strzelców Bytomskich. W 1934 roku poznał Lucynę Mierzejewską, ożenił się z nią, i na cztery lata przed wybuchem II Wojny Światowej założył mały sklepik kolonialno– spożywczy. Lucyna ukończyła sosnowiecką Szkołę Handlową, specjalizując się w stenografii. Zatrudniana była sporadycznie jako stenotypistka w sosnowieckich urzędach. W 1932 roku została ochotniczką w hufcach Józefa Piłsudskiego. Ojciec Lucjana sam nauczył się gry na skrzypcach i występował z małym zespołem muzycznym przed ekranem kina „Muza” w Sosnowcu . Sytuacja materialna Lucyny i Jana ustabilizowała się, zamieszkali w kamienicy przy ul. Kościelnej w Sosnowcu, i tam dnia 13 lutego 1935 roku urodził się ich syn Lucjan. L. Laprus, już jako 4-letni chłopiec wykazywał duże zainteresowania muzyczne, grając i improwizując na fortepianie. Pewnego dnia, wiosną 1941 roku wokół instrumentu zebrała się cała rodzina z Sosnowca i okolicznych miast – w ciszy rozmawiając o dramatycznej sytuacji wojennej. Mały Lucjan grał Mazurka Dąbrowskiego – utwór, który lubił najbardziej. Łoskot uderzeń kolbą karabinu gestapowców w drzwi mieszkania wyrwał rodzinę z zasłuchania, i w momencie, gdy wpuszczono Niemców – ci, osłupiali słyszeli już „Erikę”, popularną piosenkę niemieckich żołnierzy. Przez chwilę stali w przedpokoju i bez słów salutując wyszli. Rodzina długo jeszcze wspominała, jak to mały Lutuś uratował ich od zesłania do obozu koncentracyjnego w pobliskim Auschwitz. Lata 1942 i 1943 przyniosły restrykcje, którym trzeba było się poddać. Co tydzień wywożono ciężarówkami całe rodziny do kopania rowów przeciwczołgowych w okolicach Pustyni Błędowskiej, Olkusza, Sławkowa i Rabsztyna. Rok 1942 zaznaczył się wzmożoną akcją wysyłania Żydów do obozów koncentracyjnych. Rodzice Lucjana zaopiekowali się wówczas 7-letnim Żydem Dawidem Gottliebem , ukrywając go przez ponad rok, co świadczyło o ich bohaterstwie. W 1942 roku Niemcy wysiedlili rodzinę małego Lucjana do Grodźca k/Będzina, ponieważ Laprusowie nie chcieli podpisać Volkslisty. Tam przebywali do końca wojny. Po wyzwoleniu przez Armię Radziecką Lucjan Laprus wrócił z rodzicami do Sosnowca, do swego fortepianu, i po raz pierwszy zagrał z nut . Była to jego pierwsza „szkoła muzyczna”. W 1946 roku rozpoczął naukę od razu w 6 klasie szkoły podstawowej. Po dwóch latach został uczniem znanego i cenionego w Zagłębiu gimnazjum męskiego im. St. Staszica w Sosnowcu, które ukończył w 1953 roku . Gimnazjum to ukończyli m.in. Jan Kiepura i Bogdan Suchodolski. Lucjan Laprus będąc uczniem gimnazjum dużo komponował . Dziesiątki utworów fortepianowych, polonezów, nokturnów i marszów natychmiast po ich napisaniu przepisywał jego kolega z tej samej klasy Aleksander Piotrowski. W gimnazjum L. Laprus komponował na orkiestrę, założoną i prowadzoną przez siebie. Do dnia dzisiejszego znany jest w środowisku dawnych gimnazjalistów „Marsz Staszica”, który był hymnem tej szkoły. L. Laprus komponował też piosenki dla kierowanego przez siebie męskiego chóru rewelersów. Lata 1954 – 57 to okres studiów na Wydziale Pedagogicznym PWSM w Katowicach. Nie mając przygotowania muzycznego został przyjęty warunkowo, i po roku zdał materiał średniej szkoły muzycznej, tym samym zostając pełnoprawnym studentem PWSM w Katowicach . Na Wydziale Pedagogicznym studiował pod kierunkiem doc. Jana Gawlasa (harmonia i kontrapunkt), Franciszka Rylinga (zespoły) oraz Erwina Gabryscha i Tadeusza Wilczaka (dyrygowanie). W 1957 r. na koncercie dyplomowym dyrygował chórem mieszanym huty „Baildon” w Katowicach Pieśni sobótkowe Kazimierza Serockiego oraz orkiestrą mandolinową huty „Baildon” własnego Poloneza D – dur w autorskim opracowaniu. W tym samym roku został przyjęty na Wydział I sekcji dyrygentury w PWSM w Katowicach do klasy doc. Karola Stryi. Kontrapunktu uczył się pod kierunkiem prof. Adama Mitschy i ad. Leona Markiewicza, czytania partytur w klasie ad. Witolda Szalonka, a fortepianu w klasie prof. Marii Smyczyńskiej. W 1958 roku L. Laprus wygrał konkurs solfeżowy ex aequo z Bogną Hałacz, zorganizowany przez uczelnię. W czasie studiów wielokrotnie dyrygował chórem i orkiestrą symfoniczną PWSM. W 1961 roku ukończył studia na Wydziale I sekcji dyrygentury PWSM w Katowicach w klasie profesora Karola Stryi. Na program koncertu dyplomowego, który odbył się w Filharmonii Śląskiej dnia 9 listopada 1961 r. złożyły się utwory Zygmunta Noskowskiego: poemat symfoniczny Step, Koncert skrzypcowy d – moll Henryka Wieniawskiego (wykonawcą partii solowej był dyplomant Paweł Puczek) i IV Symfonia f – moll Piotra Czajkowskiego w wykonaniu orkiestry symfonicznej Państwowej Filharmonii Śląskiej w Katowicach. W czasie siedmioletnich studiów L. Laprus bardzo aktywnie uczestniczył w życiu muzycznym Sosnowca i Śląska. Działalność instruktorską rozpoczął, pracując z Zespołem Pieśni i Tańca PSS „Społem” w Sosnowcu, wykonując m.in. fragmenty chóralne z oper Stanisława Moniuszki Halka i Straszny Dwór, Sonety krymskie, i wiele utworów popularnej muzyki symfonicznej. Utworzył kilka chórów w szkołach sosnowieckich m.in. w Liceum Pedagogicznym i Technikum Kolejowym. W 1957 roku powołał do życia Miejski Chór Chłopięcy „Sosnowieckie Słowiki”, działający przy Kuratorium Oświaty w Sosnowcu. Był to najważniejszy w tym czasie zespół prowadzony przez Lucjana Laprusa. Mając do dyspozycji dziesiątki szkół podstawowych, mógł wybrać stu uzdolnionych muzycznie chłopców. Już po upływie pół roku „Sosnowieckie Słowiki” wystąpiły publicznie. Interesujący program koncertu sprawił, że zespół stał się niezwykle popularny w Zagłębiu i na Śląsku. Utworami najczęściej wykonywanymi były kompozycje Kazimierza Serockiego, Witolda Lutosławskiego, Lucjana Laprusa oraz szczególnie gorąco przyjmowane przez słuchaczy piosenki z Czterech pór roku Zygmunta Noskowskiego, opracowane przez L. Laprusa na chór i zespół dęty drewniany: flet, obój, dwa klarnety B, fagot i perkusję . Po rocznej pracy „Słowiki” wystąpiły w konkursie chórów, który odbył się w Teatrze im. St. Wyspiańskiego w Katowicach i zostały uznane przez jury za najlepszy chór w Zagłębiu. Praca z tym zespołem oraz działalność artystyczna dla kultury Sosnowca zaowocowała przyznaniem L. Laprusowi Nagrody Artystycznej miasta Sosnowca za rok 1960 i darem władz miasta w postaci mieszkania. W okresie studiów, w latach 1957 – 61 L. Laprus pracował w Szkole Muzycznej w Sosnowcu jako nauczyciel przedmiotów teoretycznych oraz jako dyrygent chóru i orkiestry. Praca artystyczna mojego ojca w sosnowieckiej Szkole Muzycznej w czasie studiów wspomogła – jak mówił – edukację muzyczną na uczelni, co zapoczątkowało jego poważnym zainteresowaniom zespołami wokalnymi i wokalno – instrumentalnymi. Zespoły szkolne wyróżniały się wysokim poziomem wykonawczym, były również warsztatem dla jego prób kompozytorskich. Wykonane zostały m.in. trzy fugi na orkiestrę, Polonez – Fantazja na fortepian i orkiestrę, oraz wiele opracowań na chór z orkiestrą. Odbyły się liczne koncerty chóru i orkiestry szkolnej pod dyr. Lucjana Laprusa także poza szkołą, w Katowicach, Dąbrowie Górniczej, w Będzinie, Opolu i Częstochowie. W 1958 roku L. Laprus został dyrygentem Orkiestry Filharmonii Robotniczej utworzonej przez Lecha Bursę, współpracując z tym zespołem do 1961 roku. W okresie studiów komponował dla folklorystycznego zespołu Polskiego Radia w Katowicach pod dyr. Władysława Byszewskiego. Były to głównie opracowania melodii ludowych, zapisanych w czasie licznych wędrówek etnograficznych w Nowosądeckiem (Maniowy, Czorsztyn, Stary Sącz), w Beskidzie Śląskim (Istebna, Koniaków, Wisła), w Nałęczowie, na Kaszubach (Władysławowo), w Pewli Małej, Hucisku k/Żywca oraz w Kazimierzu Dolnym i w Zagłębiu . Będąc na ostatnim roku studiów L. Laprus przez jeden rok uczył dyrygowania w katowickim Liceum Muzycznym. W 1961 roku, mając 25 lat opuścił Zagłębie i Śląsk na zawsze, przenosząc się do Krakowa – rozpoczynając tam najważniejszy w jego życiu – jak twierdzi – etap działalności artystycznej . Był rok 1961, czas wspaniały dla Filharmonii Krakowskiej i jej orkiestry o najwyższym poziomie europejskim oraz 100 osobowego chóru zawodowego, który nie miał sobie równych w Polsce. Kierownikiem chóru był znakomity Józef Bok – wzór dla polskich chórmistrzów. Pod jego kierownictwem chór filharmoniczny osiągnął wyżyny wykonawcze, będąc ambasadorem polskiej sztuki muzycznej w Europie i na świecie. Taki chór zastał Lucjan Laprus, od początku włączając się w tryby precyzyjnej pracy, naznaczonej najwyższą sztuką wykonawczą. Jako chórmistrz, a po dwóch latach dyrygent chóru L. Laprus przygotował wielkie dzieła oratoryjne wspólnie z Józefem Bokiem oraz samodzielnie. Był współtwórcą sukcesów Krzysztofa Pendereckiego przygotowując jego pierwsze wielkie dzieła. L. Laprus był jednym z pierwszych dyrygentów Stabat Mater, utworu później włączonego do Pasji wg św. Łukasza. Poprowadził Stabat Mater na międzynarodowym kursie dla dyrygentów w Krakowie, kierowanym przez Pawła Kleckiego, wybitnego polskiego dyrygenta mieszkającego w Szwajcarii. Paweł Klecki powiedział po tej prezentacji, że „Utwór i wykonanie było sensacyjne” . Jako chórmistrz był współtwórcą wykonania Trenu Pamięci Ofiar Hiroszimy i Dies Irae K. Pendereckiego, jak również nagrania płytowego . Przygotował partie chóralne utworów wielu młodych polskich kompozytorów oraz chóry oratoriów, prowadzonych przez znakomitych dyrygentów – takich, jak Helmut Koch, Igor Markewitch, Kurt Sanderlich. „Niezapomniane było wykonanie Pasji wg św. Mateusza J. S. Bacha pod dyrekcją H. Kocha, w której dyrygent użył w chorałach kilkanaście kontrabasów, zapraszając instrumentalistów ze wszystkich orkiestr krakowskich. Efekt był zaskakujący i niezwykły: potężna i głęboka podstawa brzmieniowa kontrabasów w połączeniu z intensywnie brzmiącym głosem basów chóru filharmonicznego ukazały chorały Pasji w kształcie dotąd niesłyszanym” . Drugim nurtem pracy w PFK obok działalności chórmistrzowskiej L. Laprusa były koncerty, zarówno z chórem, jak również symfoniczne i wokalno – instrumentalne, przyjmowane przez krytykę bardzo pochlebnie. Spektakularnym sukcesem był wielki koncert chóru PFK z programem złożonym z utworów a cappella rzadko wówczas wykonywanych na polskich estradach. Także wykonanie Mszy Nelsońskiej J. Haydna odbiło się pozytywnym echem w środowisku muzycznym Krakowa. Pod dyrekcją L. Laprusa odbyły się liczne koncerty z udziałem chóru i orkiestry PFK w Sali Hołdu Pruskiego w Sukiennicach, w Sali Senatorskiej na Wawelu, na dziedzińcu wawelskim, w Galerii „Pod Jaszczurami”, w Galerii „Krzysztofory”, we „Floriance”, w Teatrze im. St. Wyspiańskiego, na Krakowskim Rynku, na dziedzińcu Collegium Maius, w kościele Na Skałce oraz cyklicznie w Tarnowie, Andrychowie, w Wadowicach, w muzeum w Pieskowej Skale i na zamku w Niepołomicach. Interesujący był koncert w Sali Senatorskiej na Wawelu z okazji przybycia do Polski królowej Belgii Elisabeth . L. Laprus zaprezentował w Sali Filharmonii Krakowskiej z zespołami PFK utwory młodych krakowskich kompozytorów: Juliusza Łuciuka, Zbigniewa Bujarskiego, Krzysztofa Meyera, Marka Stachowskiego i innych. Występy z zespołami Filharmonii Krakowskiej otworzyły drogę do popularności L. Laprusa w Krakowie. Dyrektorem Filharmonii Krakowskiej był wówczas Tadeusz Krzemiński, natomiast zmieniali się kierownicy artystyczni. W 1961 roku Filharmonią Krakowską kierował Andrzej Markowski, wspaniały dyrygent i kompozytor, serdeczny przyjaciel Lucjana Laprusa – twórca festiwalu „Wratislavia Cantans”. A. Markowski preferował twórczość kompozytorów współczesnych, których dzieła o znacznym stopniu trudności, w dodatku pisane w starych kluczach, sprawiały trudności chórowi w szybkim opanowaniu partii (Arnold Schonberg, Anton Webern, Alban Berg). Dyrektor A. Markowski propagował twórczość Igora Strawińskiego i Dymitra Szostakowicza, lecz kochał także muzykę G. F. Haendla i J. S. Bacha wprowadzając ją często do programów koncertowych. Kolejnym kierownikiem artystycznym PFK był Henryk Czyż „wspaniały muzyk, dyrygent i kompozytor” . W programach jego koncertów ukazywały się dzieła muzyczne elektryzujące publiczność: Joanna d`Arc na stosie Artura Honeggera, Juda Machabeusz i Samson G. F. Haendla, Pory roku, Stworzenie świata, Msza Św. Teresy, Msza Św. Cecylii i Msza d – moll Nelsońska Józefa Haydna . „Czyżowi najwięcej zawdzięcza Krzysztof Penderecki. To Czyż wykreował jego znaczące kompozycje na estradach świata i poprzez nagrania płytowe” . Ostatnim kierownikiem artystycznym, z którym współpracował L. Laprus był Jerzy Katlewicz „doskonały interpretator muzyki Johannesa Brahmsa i niemieckich romantyków” . Kontakty artystyczne Lucjana Laprusa z Jerzym Katlewiczem trwały zaledwie jeden rok. W 1965 roku Ministerstwo Kultury i Sztuki wytypowało na Konkurs Młodych Dyrygentów do Besancon we Francji dwóch dyrygentów: Lucjana Laprusa z Filharmonii Krakowskiej i Tadeusza Strugałę z Filharmonii Opolskiej.
Andrzej Markowski życząc publicznie Lucjanowi Laprusowi powodzenia, przy brawach orkiestry dodał: „(...) jeśli komisja będzie uczciwa – Lucjan wróci z nagrodą, czego jestem pewien” . W latach 1967 (V-XII) – 1968 (V-XI) Lucjan Laprus wyjechał na stypendium Ministerstwa Kultury i Sztuki do Leningradu. W Filharmonii Leningradzkiej zdobywał wiedzę pod kierunkiem światowej sławy dyrygenta Eugeniusza Mrawińskiego.
Praca z zespołami Państwowej Średniej Szkoły Muzycznej w Krakowie. Zespół „Pro Musica Antiqua Jeunesses Musicales de Pologne”
Po studiach i po przyjeździe do Krakowa Lucjan Laprus pracując już w PFK otrzymał propozycję zatrudnienia w Państwowej Średniej Szkole Muzycznej, a od Wojewódzkiej Rady Narodowej propozycję objęcia stanowiska wizytatora chórów i orkiestr w szkołach muzycznych Krakowa i województwa krakowskiego. Obie propozycje zostały przyjęte. W Średniej Szkole Muzycznej powierzono L. Laprusowi duży chór mieszany, chór kameralny, orkiestrę kameralną i klasę dyrygowania. Efekty jego pracy ukazały się niemal natychmiast. Madrygaliści, chór i orkiestra pod jego kierunkiem wykonały poważne programy koncertowe: muzykę renesansu i baroku z madrygalistami, niedługo potem kantaty St. Moniuszki – Widma i Milda. Dyrektor szkoły Juliusz Weber był inspiratorem działań artystycznych, a grono pedagogiczne okazało się nadzwyczaj przychylne działalności artystycznej Lucjana Laprusa co przyczyniło się do rozwoju artystycznego chóru i orkiestry. Ważnym nurtem pracy L. Laprusa w krakowskiej PŚSM było prowadzenie założonego przez siebie zespołu madrygalistów, przekształconego w zespół wokalno – instrumentalny o nazwie „Pro Musica Antiqua”. Po trzech latach aktywnej działalności koncertowej zespół znany już w Polsce, przyjęty został w poczet członków Stowarzyszenia Młodzieży Muzycznej „Jeunesses Musicales”, kierowanego w Polsce przez Joannę Bruzdowicz. Przewodniczącym stowarzyszenia był jego założyciel, kompozytor węgierski Zoltan Kodaly. Od tego momentu zespół przyjął nazwę „Pro Musica Antiqua Jeunesses Musicales de Pologne”. Zespół działał aktywnie, koncertował w licznych salach koncertowych Krakowa, także poza Krakowem m.in. w Filharmonii Szczecińskiej, Opolskiej, Częstochowskiej, w Pałacu Ostrogskich w Warszawie, w ogólnopolskiej Telewizji i w Polskim Radiu a także na dziedzińcu wawelskim. Wkrótce stał się popularny poza granicami Polski: w Czechosłowacji, na Węgrzech i przede wszystkim w Austrii. W podróżach artystycznych do tego kraju zespół wystąpił w znanych salach muzycznych Wiednia: Palais Palffy, Schubert Saal, Beethoven Saal, w Ambasadzie Polskiej w Wiedniu, Osterreichisch – Polnische Gesellschaft w Wiedniu, w wiedeńskim Ratuszu, w kościele polskim na Kallenbergu, w Schonbrunn, w Innsbrucku, Grazu, Linzu, Enns, St. Florian i w wielu mniejszych miastach Austrii.
Organizatorem koncertów był prezes Osterreichisch – Polnische Geselschaft dr Theodor Kanitzer. Zespół był w tych czasach jednym z pierwszych ambasadorów polskiej muzyki w Austrii. Burmistrz Wiednia Bruno Marek wręczył zespołowi w Ratuszu wiedeńskim statuetkę Johanna Straussa. Także burmistrz miasta Linz przyjął zespół w swojej siedzibie. Radio austriackie transmitowało koncerty, a prasa podkreślała entuzjazm dyrygenta L. Laprusa i znakomity poziom artystyczny prezentowany przez młodych wykonawców – dojrzałych artystów, którzy ten zespół tworzyli.
„Konkursy Pieśni Chóralnej Lucjana Laprusa” we Wrocławiu
Inicjatorem powołania konkursu był Lucjan Laprus przy wsparciu finansowym Akademii Muzycznej i Oddziału Wrocławskiego Stowarzyszenia Polskich Artystów Muzyków we Wrocławiu. W 1995 roku odbył się „Wielki Monograficzny Koncert Kompozytorski Lucjana Laprusa”, inaugurujący cykliczne konkursy odbywające się co dwa lata. W 1999 roku wyróżniające się chóry nagradzane były I i II miejscem . Konkurs w 1999 roku poświęcony był Janowi Lechoniowi z okazji 100 rocznicy urodzin wielkiego poety. Konkursowi towarzyszyła wielka retrospektywna ekspozycja pamiątek, dokumentów i unikalnych fotografii Jana Lechonia i jego rodziny. Autorką wystawy była Krystyna Ewa Laprus, żona kompozytora. Eksponaty ofiarował prof. Józef Adam Kosiński, ostatni żyjący kuzyn Jana Lechonia . Począwszy od roku 2001 najlepsze zespoły honorowano nagrodą „Grand Prix” . Pozostałe chóry zajmowały I miejsca w swoich kategoriach. Na osiem konkursów, cztery odbyły się w Auli Leopoldina, dwa w Kościele Uniwersyteckim, dwa w Sali Muzycznej Oratorium Marianum Uniwersytetu Wrocławskiego. Przy okazji konkursów zbierano datki na cele charytatywne: trzykrotnie na Zakład dla niewidomych w Laskach, pozostałe dla Klubu Ludzi Życzliwych i na Schronisko im. św. Brata Alberta we Wrocławiu. Uczestniczące w konkursach zespoły chóralne powtarzają swój udział, ale są też chóry występujące rzadziej lub tylko jednorazowo.
Zespoły występujące w konkursach (ilość występów)
„Dramma per Musica” Uniwersytetu Opolskiego Elżbieta Trylnik 6, „Polifonia” UAM WPA w Kaliszu Beata Szymańska 5, Akademicki Zespół Muzyczny Politechniki Śląskiej w Gliwicach Krystyna Krzyżanowska – Łoboda 5, Chór żeński „Puellae Cantantes” Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej I i II st. im. K. Szymanowskiego we Wrocławiu Grażyna Rogala – Szczerek 4, Zespół Muzyki Dawnej/Chór Kameralny Politechniki Wrocławskiej „Consonanza” Marta Kierska – Witczak 4, Chór żeński „Canto Ardente” Uniwersytetu Wrocławskiego Barbara Zathey 3, Chór „Gaudium” Uniwersytetu Wrocławskiego Alan Urbanek 3, Akademicki Chór Politechniki Wrocławskiej Małgorzata Sapiecha – Muzioł 3, Chór „Con Forza” Szkoły Muzycznej II st. w Ostrowie Wielkopolskim Janusz Lipiński 2, Chór „Feichtinum” Akademii Muzycznej im. K. Lipińskiego we Wrocławiu Bogusława Orzechowska Jolanta Szybalska – Matczak 2, Chór Kameralny „Senza Rigore” Akademii Muzycznej im. K. Lipińskiego we Wrocławiu Jolanta Szybalska – Matczak 2, Chór „Stretto” UAM WPA w Kaliszu Sławomir Jeziorek 2, Chór Kameralny Akademii Medycznej we Wrocławiu Agnieszka Franków – Żelazny 1, Chór „Con Vigore” Zespołu Szkół Muzycznych w Łodzi Andrzej Ryłko 1, Chór żeński Państwowego Liceum Muzycznego w Katowicach Mirosława Knapik 1, Chór Studyjny Wydziału Wychowania Muzycznego Akademii Muzycznej im. K. Lipińskiego we Wrocławiu Anna Stępień 1,
Laureaci „Grand Prix”
2001 ,,Consonanza’’ Marta Kierska – Witczak, 2002 ,,Senza Rigore’’ Jolanta Szybalska – Matczak, 2003 ex aequo ,,Consonanza’’ Marta Kierska – Witczak i ,,Dramma per Musica" Elżbieta Trylnik, 2005 ,,Dramma per Musica” Elżbieta Trylnik, 2007 ex aequo Chór Akademii Medycznej we Wrocławiu - Agnieszka Franków – Żelazny i „Dramma per Musica" Elżbieta Trylnik
Skład jury konkursów 1999 prof. Zofia Urbanyi – Krasnodębska, prof. Witold Szalonek, dyr. Wojciech A. Krolopp, 2001 prof. Witold Szalonek, dyr. Wojciech A. Krolopp, prof. Lucjan Laprus, 2002 prof. Grażyna Pstrokońska – Nawratil, Wojciech hr. Dzieduszycki, prof. Lucjan Laprus, 2003 prof. Janusz Dzięcioł, dyr. Wojciech A. Krolopp, prof. Lucjan Laprus, 2005 dr Anna Szostak, prof. Janusz Dzięcioł, prof. Lucjan Laprus, 2007 prof. Janusz Dzięcioł, prof. Antoni Grochowalski, prof. Lucjan Laprus.
Koncerty jubileuszowe
17 listopada 1994 roku odbył się w Auli Leopoldina koncert z okazji 40-lecia pracy artystycznej i pedagogicznej profesora Lucjana Laprusa, zorganizowany przez Akademię Muzyczną im. K. Lipińskiego we Wrocławiu i Stowarzyszenie Polskich Artystów Muzyków – Oddział we Wrocławiu. Wykonawcami koncertu były: Akademicka Orkiestra Kameralna Akademii Muzycznej (kier. Zbigniew Szufłat), Orkiestra Symfoniczna Akademii Muzycznej i soliści: Krzysztof Bruczkowski – skrzypce, Joanna Zalipska i Jarosław Głąbica – flety, Urszula Marciniec – Mazur – wiolonczela, Marta Czarny – Kaczmarska - klawesyn oraz śpiewacy: Ewa Werner – sopran, Eugeniusz Sąsiadek – tenor, Bogdan Makal – bas. Dyrygował prof. Lucjan Laprus. Program: Ch. W. Gluck – uwertura do opery Ifigenia w Aulidzie, J. S. Bach – Kantata o kawie, J. S. Bach – V Koncert Brandenburski, W. A. Mozart – Symfonia C – dur Linzka. Słowo wstępne wygłosił Ryszard Drobaczyński i odczytał listy gratulacyjne od prof. Antoniego Wita, prof. Stefana Stuligrosza, dyr. Wojciecha A. Kroloppa, prof. Józefa Adama Kosińskiego, prof. Marka Pijarowskiego, prof. Eugeniusza Sąsiadka, prof. Jadwigi Gałęskiej – Tritt, dyr. Roberta Satanowskiego oraz Haliny i Wojciecha Dzieduszyckich. Głos zabrał prof. Józef Adam Kosiński, jedyny kuzyn Jana Lechonia. Po koncercie ukazały się artykuły na temat jubileuszu w „Życiu Muzycznym” z 17 listopada 1994 autorstwa Ryszarda Drobaczyńskiego. W 2003 roku przypadła rocznica 50-lecia pracy artystycznej, twórczej i pedagogicznej prof. Lucjana Laprusa, która zaowocowała trzema wydarzeniami artystycznymi. Dnia 19 lutego 2003 roku odbył się w sali Filharmonii Wrocławskiej koncert z muzyką W. A. Mozarta. Wykonano Uwerturę do opery Idomeneo, Koncert fortepianowy C – dur KV 467, Symfonię D – dur Haffnerowską KV 385 i Mszę D – dur KV 194. Na bis soliści, chór i orkiestra wykonali nie ujęte w programie koncertu Laudate Dominum z Vesperae Sollemnes de Conffessore KV 339. Wykonawcami koncertu byli: Elżbieta Zawadzka – fortepian, Jarosława Walczak-Prus – sopran, Piotr Łykowski – alt, Maciej Gocman – tenor, Bogdan Makal – bas, Piotr Rojek – organy oraz Chór „Feichtinum” (kier. Bogusława Orzechowska, współpraca Jolanta Szybalska – Matczak) i Orkiestra Symfoniczna Akademii Muzycznej we Wrocławiu pod dyr. prof. Lucjana Laprusa. Drugi koncert jubileuszowy odbył się dnia 11 kwietnia 2003 roku w kaliskim Kościele Garnizonowym. Wykonano L. van Beethovena uwerturę Egmont op.84 oraz Symfonię C – dur op. 21, a po przerwie dwa utwory chóralne a cappella Lucjana Laprusa do słów Jana Lechonia pt: Nokturn i Kornela Ujejskiego Ojcze nasz. Na zakończenie tego monumentalnego koncertu zabrzmiało Magnificat D – dur J. S. Bacha. Wykonawcami koncertu byli: Katarzyna Trylnik – sopran, Jarosława Walczak - Prus – sopran, Anna Radziejewska – alt, Maciej Gocman – tenor, Tadeusz Milewski – bas, Piotr Rojek – organy oraz akademickie chóry UAM WPA w Kaliszu: „Polifonia” przygotowany przez Beatę Szymańską i „Schola Cantorum Calisiensis” przygotowany przez Andrzeja Ryłko. Grała Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Kaliskiej, całością dyrygował prof. Lucjan Laprus. Trzecim wydarzeniem artystycznym jubileuszu 50-lecia pracy artystycznej, twórczej i pedagogicznej prof. Lucjana Laprusa był Konkurs Pieśni Chóralnej. Po konkursie odczytano listy gratulacyjne od: Biskupa Kaliskiego ks. Stanisława Napierały, kardynała Henryka Gulbinowicza, dyrektora Filharmonii Narodowej Antoniego Wita, prof. dr honoris causa Stefana Stuligrosza, Zarządu SPAM Odział we Wrocławiu, JM prof. Grzegorza Kurzyńskiego Rektora Akademii Muzycznej im. K. Lipińskiego we Wrocławiu. Po jubileuszu ukazały się recenzje w kaliskiej „Kulturze” z 18 kwietnia 2003r., w „Wieczorze Wrocławia” z 19 grudnia 2003r. pióra Wojciecha Dzieduszyckiego, w „Ruchu Muzycznym” 4 maja 2003r. autorstwa Kazimierza Kościukiewicza oraz w „Gamie” nr 7/8 w czerwcu 2003r., recenzji napisanej przez Dorotę Kanafę.
Nagrody kompozytorskie
Lucjan Laprus wziął udział w sześciu ogólnopolskich konkursach kompozytorskich na utwór chóralny – we wszystkich zdobywając najwyższe miejsca. 1979 – II nagroda (pierwszej nie przyznano) „Srebrne koziołki” w IV Biennale Sztuki dla Dziecka, za piosenkę „Kanon” 3 – głosowy do słów własnych w konkursie zorganizowanym przez Pałac Kultury w Poznaniu. Na konkurs wpłynęło 90 prac, a jury składało się z następujących osób: Władysław Słowiński (kompozytor) – przewodniczący, Andrzej Hundziak (kompozytor), Franciszek Woźniak (kompozytor), Maria Stengert (literat), Bolesław Zagała (literat), Bogdan Thomas (muzyk – pedagog). 1981 – Wyróżnienie za cykl pięciu pieśni chóralnych a cappella na głosy żeńskie pt. „Świat dajmy dzieciom” do poezji Nazima Hikmeta (Rana Borzęckiego) w I Ogólnopolskim Konkursie Kompozytorskim „Legnica Cantat 14”. Nadesłano 113 utworów. Przewodniczącym jury był prof. Tadeusz Natanson . 1983 – III nagroda za kanony 4 – głosowe a cappella pt. Trzy obertasy toruńskie, w ogólnopolskim konkursie kompozytorskim ogłoszonym przez Toruńskie Towarzystwo Kultury z okazji 750-lecia nadania Toruniowi praw miejskich. Zgłoszono 93 utwory . 1983 – I miejsce za Kołysankę polską na chór żeński a cappella do słów anonimowego poety polskiego XX w. oraz wyróżnienie za utwór U moji matusi na chór żeński a cappella do słów Józefa Czechowicza, w konkursie ogłoszonym przez Rektora Uniwersytetu Wrocławskiego oraz Związek Kompozytorów Polskich, Oddział Wrocławski z okazji 25-lecia Chóru Akademickiego Uniwersytetu Wrocławskiego, prowadzonego przez Barbarę Zathey . 1984 – Wyróżnienie za utwór a cappella na chór mieszany Do matki w Konkursie im. Stanisława Wiechowicza, ogłoszonym przez Zarząd Główny Polskiego Związku Chórów i Orkiestr. Nadesłano 120 prac. Przewodniczył komisji prof. Tadeusz Paciorkiewicz . 1996 – II nagroda w I Konkursie im. Feliksa Nowowiejskiego, za dwie pieśni na chór mieszany a cappella O Czasach Minionych Chwalcie usta Pannę Marię i Męczennicy. Na konkurs wpłynęło 130 utworów. Skład jury był następujący: Romuald Twardowski (kompozytor) – przewodniczący, prof. Tadeusz Paciorkiewicz (kompozytor), Edward Pałłasz (kompozytor).
Wybrane fragmenty recenzji z działalności koncertowej
„(...) Lucjan Laprus poprowadził zespół pewną ręką, ze znakomitym wyczuciem proporcji brzmienia i dynamiki, tak bardzo ważnych przy tym gatunku muzyki. Na jego dobro zapisać też musimy stylową interpretację, bardzo trafnie różnicującą charakter wyrazowy poszczególnych utworów” . Adam Walaciński „Dziennik Polski”, 13 listopada 1965 r. „(...) Muzyka XVI i XVII wieku ukazała nam się w pięknym blasku realizatorskim. Zespół śpiewał dźwiękiem szlachetnym, stonowanym, z wyczuciem i zrozumieniem stylu. Dyrygował Lucjan Laprus techniką płynną i przejrzystą, utrzymując bliski kontakt z prowadzonymi przez siebie zespołami” . Jerzy Parzyński „Echo Krakowa”, 14 listopada 1965 r. „(...) Zespół kameralno – wokalny i instrumentalny pod dyrekcją Lucjana Laprusa, który koncertował ostatnio z dużym powodzeniem w Austrii został tam ponownie zaproszony na koncerty w ramach obchodów milenijnych. Po występach w Austrii tamtejsza prasa pisała m.in. „wykonanie koncertu odznaczało się pełnym wyczucia prowadzeniem chóru przez Lucjana Laprusa, instrumentaliści łączyli w sobie nie tylko talent, ale i idealnie podany sposób wykonania, jakiego można sobie życzyć u zawodowych artystów muzyków” . (Piotr.) „Echo Krakowa”, 17 marca 1966 r. „(...) Wydaje się, że Lucjan Laprus rozwinął każdy głos swoich dziewięciu śpiewaczek i siedmiu śpiewaków do granic możliwości. Jak sztucznym ogniom pozwolił rozbłysnąć Lucjan Laprus swoim głosom, które w forte miały siłę wielkiego chóru”. Johannes Unfried „Linzer Volksblatt, 9 marca 1966 r. „(...) W poniedziałek 8 marca w Sali Kongresowej, w ramach koncertów abonamentowych, młody zespół znalazł entuzjastyczne przyjęcie”. Georgina Szeless „Nachrichten” Wien, 9 marca 1966 r. „(...) Dotkliwą lukę: brak właśnie w Krakowie stałego zespołu wykonawczego muzyki dawnej wypełniać poczyna z coraz większym powodzeniem utworzony przez Średnią Szkołę Muzyczną chór kameralny pod kierunkiem Lucjana Laprusa, specjalizujący się w sztuce baroku i renesansu. Pod sklepieniem Krzysztoforów głosy tego chóru rozbrzmiewały naprawdę pięknie, dźwięk bogaty w odcienie, szlachetny, kultura frazy, rozsądna staranność repertuarowa. Pogratulować!” Jerzy Parzyński „Echo Krakowa”, 21 – 22 maja 1966 r. „(...) Przewodził dyrygent Lucjan Laprus, znany w Krakowie jako chórmistrz i kierownik małych zespołów wokalno – instrumentalnych. Tym razem prowadził pełny zespół symfoniczny – i występ swój uważać może za całkowicie pomyślny: za pulpitem kapelmistrzowskim stanął gruntownie przygotowany do koncertu, kierował wykonaniem pewnie i w muzycznym porządku”. Lucjan Kydryński „Echo Krakowa”, 26 – 27 listopada 1966 r. „(...) Lucjan Laprus był sprawnym i prawie demonicznym dyrygentem. Mały chór śpiewał ze świeżością i doskonałą dykcją, a pod względem emisji nie pozostawiał nic do życzenia; jego produkcja była w całej mierze wartościowa i oddawała klimat epoki”. (Go) „Kurier” (Wien), 16 grudnia 1966 r. „(...) Lucjan Laprus, dyrygent, odznacza się muzycznym oddaniem oraz sugestywnym i porywającym gestem. Doskonały chór „Musica Antiqua” wykazał się specjalnie czystością intonacji, precyzją rytmiczną i elastycznością modulacji dynamicznej w utworach wokalnych XVI do XVIII stulecia. O tym, że koncert przy pełnej Sali Volkshalle był olbrzymim sukcesem dowodzi reakcja publiczności i jej zachwyt oraz życzenie usłyszenia znowu polskiego zespołu”. Karl Haldmeyer „Kultur. Kleine Zeitung” (Graz), 20 grudnia 1966 r. „(...) Lucjan Laprus, wrażliwy młody dyrygent doskonale wyszkolił swoich dwanaście śpiewaczek i ośmiu śpiewaków, a polskie i po niemiecku wykonane utwory przysporzyły mu honoru”. K. B. „Volkstimme” (Wien), 21 grudnia 1966 r. „(...) Wczorajsze interpretacje stały się niemałą atrakcją. W Filharmonii dawno nie oglądany tłum słuchaczy. (...) Trafny klucz do tych spraw odnalazł Lucjan Laprus. Muzyka Haydna chwilami zadumana, chwilami błyskotliwa była w jego interpretacji żywa, atrakcyjna, przemawiała najprostszym językiem. W sumie – urocza muzyka i uroczo podana”. Lucjan Kydryński „Dziennik Polski”, 11 lutego 1967 r. „(...) Lucjan Laprus to dyrygent o imponującej, dynamicznej osobowości”. Zsadon Antal „Naplo” (Debrecen), 13 maja 1967 r. „(...) Kraków dysponuje jedną z najlepszych filharmonii polskich, ze świetną orkiestrą i chórem, którego dyrygent – Laprus, prawdziwy fanatyk muzyki wokalnej zdobywa zasłużoną sławę w kraju i za granicą”. (R) „Gazeta Krakowska”, 13 – 14 maja 1967 r. „(...) Słowa uznania należą się dyrygentowi Lucjanowi Laprusowi, który tak dobrze potrafił przygotować program, a w trakcie jego wykonywania przy pomocy sugestywnych gestów uzyskać wspaniały efekt artystyczny”. Zbigniew Pawlicki „Kurier Szczeciński”, 14 lutego 1968r. „(...) Szczególnie warto zwrócić uwagę na występ krakowskiego kameralnego zespołu wokalnego „Pro Musica Antiqua” pod dyrekcją Lucjana Laprusa (...) Jest to bowiem chór wręcz znakomity, imponujący czystością i pięknem brzmienia oraz kulturą interpretacji i bogatego repertuaru dawnej muzyki polskiej i obcej”. Józef Kański „Trybuna Ludu”, 20 maja 1968 r. „(...) Szczególnie warto zwrócić uwagę na występ kameralnego zespołu „Pro Musica Antiqua” pod dyrekcją Lucjana Laprusa (...). W stolicy własnego kraju nie zaprezentowano go dotąd ni razu. Poważne to niedopatrzenie i duża strata dla warszawskich melomanów – jest to bowiem chór wręcz znakomity, imponujący czystością i pięknem brzmienia oraz kulturą interpretacji bogatego repertuaru dawnej muzyki polskiej i obcej. Wdzięczni jesteśmy (...) za sprowadzenie tego zespołu – i mamy nadzieję, że po tej prezentacji będzie można usłyszeć go w Warszawie także i w większej Sali koncertowej” . Józef Kański „Trybuna Ludu”, 28 maja 1968 r. „(...) Niewątpliwa w tym zasługa dyrygenta, który z dużym mistrzostwem i widocznym zaangażowaniem poprowadził cały koncert. (...) (Kantata St. Moniuszki Milda). Tutaj Lucjan Laprus okazał się również znakomitym dyrygentem, świetnie panował nad orkiestrą i doskonale usposobionym chórem. Kantata pełna jest zapożyczeń różnego rodzaju, ale wydawało nam się, że to co w niej oryginalne, odrębne, narodowe, polskie, wydobyte zostało dzięki czułej pracy kapelmistrza”. (Jędrz.) „Gazeta Krakowska”, 1 czerwca 1968 r. „(...) Smakowity program, atrakcyjna forma koncertu, a nade wszystko czysta stylistycznie i technicznie interpretacja wszystkich pozycji programu pozwalają mówić o pełnym sukcesie.” Józef Kański „Ruch Muzyczny”, lipiec 1968 r. „(...) Jako gość Towarzystwa Śpiewaczego „Jung Wien” koncertował w Schubert Sall zespół kameralny „Pro Musica Antiqua” (Kraków) pod rutynowanym kierownictwem Lucjana Laprusa. Panie i Panowie muzykowali zdyscyplinowanie i z entuzjazmem. Pięknie brzmiał zespół instrumentalny, a chór śpiewał bardzo plastycznie. Aplauz był serdeczny.” „Kurier” (Wien), 28 listopada 1968 r. „(...) W Sali Volkshalle w Linzu wystąpił kameralny zespół konserwatorium krakowskiego pod precyzyjnym i energicznym kierownictwem Lucjana Laprusa.” Franz Zamazal „O O N” (Styria), 30 listopada 1968 r. „(...) W Steinernen Sall muzykował w czwartek wieczór wybitny zespół kameralny Konserwatorium miasta Krakowa pod energiczną dyrekcją jego założyciela i kierownika Lucjana Laprusa.” „Nachrichten” (Linz), 1 grudnia 1968 r. „(...) Lucjan Laprus jest dyrygentem pełnym temperamentu, radosnym, młodzieńczym i swobodnym w gestach.” „Nachrichten” (Innsbruck), 3 grudnia 1968 r. „(...) Znany zespół Konserwatorium krakowskiego przebywa na tournee artystycznym w Austrii. Wiedeński występ młodych artystów krakowskich pod dyrekcją Lucjana Laprusa był wielkim sukcesem. Sala im. Schuberta wiedeńskiego Konzerthausu wypełniona została do ostatniego miejsca. Założyciel i kierownik zespołu Lucjan Laprus był kilkakrotnie wywoływany na salę burzą oklasków”. Jan Moszczeński „Trybuna Ludu”, 4 grudnia 1968 r. „(...) Recenzenci prasy austriackiej zgodnie nazywają zespół „Pro Musica Antiqua” z Krakowa znakomitym. Podnoszą też zasługi jego kierownika Lucjana Laprusa, nie tylko doskonałego wychowawcy młodych chórzystów, ale również wysokiej klasy dyrygenta (...) 500 osobowa sala wypełniona została do ostatniego miejsca. Publiczność nie chciała wypuścić młodych artystów ze sceny nawet po pięciu bisach”. „Echo Krakowa”, 4 grudnia 1968 r. „(...) Zespół „Pro Musica Antiqua” (...) przebywał od 24.11. – 01.12. w Austrii, w Wiedniu, Innsbrucku i Linzu. Wszędzie owacyjnie witany, zmuszany do kilkakrotnych bisów (...). W Wiedniu i Innsbrucku zespół był podejmowany osobiście przez burmistrzów tych miast. M. in. Burmistrza Wiednia Bruno Marek w Ratuszu Wiedeńskim wręczył zespołowi statuetkę Jana Straussa”. (ter) „Gazeta Krakowska”, 7 – 8 grudnia 1968 r. „(...) Przedstawienie prowadził Lucjan Laprus, doskonały dyrygent, mający warsztat i rutynę”. Ryszard Bukowski „Słowo Polskie”, 19 kwietnia 1970 r. „(...) Po co właściwie został powołany DTM?, aby propagować dobrą i najlepszą muzykę! A kto, jak nie Lucjan Laprus, doświadczony dyrygent, kameralista, miłośnik dawnej muzyki, może dać gwarancję dobrej produkcji muzycznej”. Wojciech Dzieduszycki „Odra”, 7 – 8 lipca 1971 r. „(...) Orkiestra Wrocławskiej Filharmonii, chór PR i TV (przygotowany przez S. Krukowskiego) i solistów prowadził chórmistrz Wrocławskiej Opery, znawca, miłośnik i specjalista od dawnej muzyki Lucjan Laprus”. W. Dzieduszycki „Wiadomości”, 30 stycznia 1975 r. „(...) Koncert stał na wysokim poziomie artystycznym”. Walentyna Węgrzyn „Gazeta Robotnicza”, 7 lutego 1975 r. „(...) O stylu nienagannym i postawie idealnie zdyscyplinowanej można mówić w odniesieniu do Lucjana Laprusa”. Kazimierz Kościukiewicz „Słowo Polskie”, 15 – 16 lutego 1975 r. „(...) Niewybaczalnym przewinieniem byłoby nie odnotować imponującego przedsięwzięcia (...) realizacji Pasji według Św. Jana J. S. Bacha pod kierownictwem Lucjana Laprusa”. K. Kościukiewicz „Słowo Polskie”, 1 grudnia 1978 r. „(...) Znakomicie radził sobie za pulpitem dyrygenckim Lucjan Laprus. Orkiestra (...) zaimponowała swoimi możliwościami techniczno – wirtuozowskimi”. Tadeusz Kaczyński „Literatura”, 3 stycznia 1980 r. „(...) Całość muzycznie przygotował i starannie poprowadził Lucjan Laprus”. Ryszard Bukowski „Wieczór Wrocławia”, 29 lutego 1980 r. „(...) Oba balety można by pokazać poza granicami kraju (...) bardzo starannie przygotowane z bardzo starannie przygotowaną stroną muzyczną przez Lucjana Laprusa”. Janusz Mencel „Gazeta Robotnicza”, 22 lutego 1980 r. „(...) Muzykę Łuciuka doskonale zrozumiał i zinterpretował Lucjan Laprus. Przekonał do niej również muzyków, co w efekcie doprowadziło do sugestywnego instrumentalnego koncertu. Zdaje się, że tak wykonana muzyka mogłaby żyć samoistnie na estradzie bez obrazu i ruchu”. Janusz Mencel „Gazeta Robotnicza”, 2 marca 1980 r. „(...) W naszej Operze atrakcja goni atrakcję (...) Zespół pod kierownictwem Lucjana Laprusa zachwycił nas premierą jakże pięknych baletów Juliusza Łuciuka”. W. Ucho „Wiadomości”, 6 marca 1980 r. „(...) Również strona muzyczna przedstawienia pod dyrekcją Lucjana Laprusa – ów główny atut i innowacja wrocławskiej „Medei” – tym razem świetnie harmonizuje z poziomem całości”. Kazimierz Kościukiewicz „Słowo Polskie”, 22 – 23 marca 1980 r. „(...) Cały dramat pozostał w muzyce Łuciuka, dobrze brzmiącej pod batutą Lucjana Laprusa”. Jan Berski „Kultura”, 13 kwietnia 1980 r. „(...) Wyczynem niemałej miary było wykonanie Requiem w centrum muzyki oratoryjnej, za jakie może się uważać Wrocław z racji swego wielkiego międzynarodowego festiwalu. Trzecia już w tym sezonie prezentacja arcydzieła Mozarta była przedsięwzięciem tyleż zrozumiałym, co i odpowiedzialnym. (...) realizację tę można uznać za sukces. Jest to osiągnięcie artystyczne i spektakularne naszej muzycznej Almae Matris, a także świadectwo kompetencji w tym gatunku – dyrygenta Lucjana Laprusa”. Kazimierz Kościukiewicz „Słowo Polskie”, 18 – 20 kwietnia 1980 r. „(...) W tej prezentacji – pod dyrekcją Lucjana Laprusa – nie brak znamion rzetelności, fachowości i erudycji (...) Dyrygent posunął się wręcz do pewnego wyrafinowania i odstąpił od dominującej u nas niemieckiej tradycji wykonawczej Requiem na rzecz stylu włoskiego. (...) Jest to chyba niedalekie historycznej prawdy. (...) Frekwencja i aplauz, z jakimi oba koncerty spotkały się w Auli Leopoldina dowodzą stałego zapotrzebowania na ten gatunek muzyki”. K. K. „Ruch Muzyczny”, 18 maja 1980 r. „(...) Muzyka romantyczna w Filharmonii Opolskiej (Uwertura „Wolny Strzelec” K. M. Webera, I Koncert fortepianowy Es – dur F. Liszta, III Symfonia F – dur J. Brahmsa pod dyrekcją Lucjana Laprusa) (...) była zagrana nastrojowo, miała właściwy wyraz dramatyczny, brzmiała barwnie i z polotem”. Bolesław Banaś „Trybuna Opolska”, 2 lutego 1981 r. „(...) Drogiemu Panu Lucjanowi Laprusowi serdecznie dziękuję za pomoc i współpracę przy wrocławskiej realizacji Ingi, którą z ufnością przekazuję w jego ręce” . Henryk Czyż Wrocław, 29 kwietnia 1983 r. „(...) Całość poprowadził Lucjan Laprus znajdując, jak sądzę, kompozytorską akceptację dla swej pewnej i energicznej batuty” . Małgorzata Komorowska „Ruch Muzyczny”, 6 stycznia 1985 r. „(...) jego pojawienie się za pulpitem w naszej Filharmonii stało się w moim odczuciu wydarzeniem muzycznym. Laprus reprezentuje wystarczająco bogatą osobowość by pokazywać go w naszej szacownej instytucji. Na dowód tego niechaj służy poprowadzona przez niego Symfonia h – moll „Polonia” (...) Jeśli słuchałem symfonii z zainteresowaniem, to chyba dlatego, że byłem pełen podziwu dla Laprusa, który dzięki zdecydowanej koncepcji i żelaznej konsekwencji jej realizacji przedstawił nam dzieło pełne wyrazu, głębi (...), żeby tak każdy dyrygent przychodził na pierwszą próbę z gotowym jej obrazem, ze skrystalizowaną propozycją. Koncert e – moll F. Chopina (pianistka Rinko Kobayashi) – pochwalę w tym tandemie jedynie Laprusa, który okazał się ponadto doskonałym towarzyszem partii solowej koncertu”. Ryszard Bukowski „Wieczór Wrocławia”, 8 – 10 marca 1985 r. „(...) Dyrygent (Laprus) doskonale panował nad orkiestrą (...) swym szerokim gestem nadawał płynny bieg utworom, prawidłowo rozkładając falowanie napięć. Wydobył nie tylko treści zawarte w partyturze, ale zabarwił je własną osobowością i silnym emocjonalizmem oraz zdecydowaniem. Potrafił narzucić odpowiednie tempa i zadbać o ładne, soczyste brzmienie kwintetu. W Symfonii Paderewskiego ukazał to, co najważniejsze...Dzięki ciekawej interpretacji nie odczuło się zawartej w tej Symfonii dłużyzn. Emocje dyrygenta promieniowały na zespół, który nie szczędził sił dla wzniosłego wykonania tego dzieła (...) Rocznicowy koncert był więc ze wszech miar udany... godnie więc uczciła filharmonia pamięć trzech polskich kompozytorów”. Radosław Rzepkowski „Gazeta Robotnicza” nr 11120 „(...) Oto w Sali Filharmonii odbył się wielki koncert zespołów Wrocławskiej Akademii Muzycznej: chór uczelniany i studencka orkiestra symfoniczna oraz dwie obsady solistów...pod dyrekcją Lucjana Laprusa wykonali ni mniej ni więcej tylko „Mesjasza” Haendla! 3 godziny wielkiej muzyki! Podziwiałem przygotowanie chóru i orkiestry, sposób, w jaki Lucjan Laprus prowadził to gigantyczne dzieło z taką energią i emocją, że – zgodnie z tradycją – miałem ochotę wstać przy solennym „Alleluja”. Wojciech Dzieduszycki „Odra”, marzec 1987 r. „(...) Koncert 19 marca w Filharmonii Wrocławskiej z okazji 50-lecia pracy artystycznej, twórczej i pedagogicznej Lucjana Laprusa (...) pod batutą Jubilata, nie tylko rozwiał obawy sceptyków, ale okazał się swego rodzaju odkryciem. Laprus, ceniony i szanowany pedagog, znawca chóralistyki oraz kompozytor niezliczonych utworów chóralnych, przypomniał się po kilku latach jako znakomity dyrygent symfoniczny i to w repertuarze szczególnie wymagającym: w muzyce Mozarta. Już sam dobór programu – Uwertura do opery „Idomeneo”, Symfonia „Haffnerowska”, Koncert Fortepianowy nr C – dur KV 467 i Msza D – dur KV 194 – świadczył o wybornym smaku i kompetencjach dyrygenta (...) Laprus okazał doskonałe wyczucie i pełną świadomość owego zróżnicowania, zadziwił też wigorem i elastycznością we współpracy z młodymi wykonawcami. Żywa, silnie skontrastowana, dramatyczna interpretacja Uwertury wyraźnie wskazywała na jej operowy rodowód. Podobny dramatyzm formy i blask orkiestrowego żywiołu znamionowały wykonanie Symfonii. Wartkie tempa, plastycznie zarysowane tematy, czytelne proporcje agogiczne i dynamiczne oraz konsekwencja dyrygenta w egzekwowaniu ogólnych założeń interpretacyjnych sprawiły, że muzyka tchnęła energią i autentyczną radością. Był to Mozart jakiego słuchacze nie często mają okazję poznać w tak stylowym wykonaniu”. Kazimierz Kościukiewicz „Ruch Muzyczny”, 4 maja 2003 r. „(...) Dla wysłuchania koncertu pod batutą Lucjana Laprusa, dyrygenta i kompozytora, warto się było wybrać z Wrocławia...do Kalisza. To artysta o frapującej osobowości, wysokiej kulturze muzycznej, bogatym doświadczeniu i wiedzy, którego sztuka wykonawcza budzi szacunek i zawsze wywołuje jakiś dreszcz emocji. (...) Temperament „rasowego” symfonika. (...) Wytrawny zmysł i smak estetyczny Laprusa dały o sobie znać bez najmniejszych wątpliwości. Genialne to dzieło dyrygent poprowadził wzorowo, zachowując tak ważną w muzyce tego kompozytora naturalność i umiar”. Kazimierz Kościukiewicz „Ruch Muzyczny”, 25 czerwca 2006 r.
Recenzje z działalności chórmistrzowskiej
Recenzje z działalności chórmistrzowskiej ukazują Lucjana Laprusa jako czołowego polskiego chórmistrza. Wybrane krytyki dotyczą lat 1963 – 1978, a więc z okresu intensywnej pracy L. Laprusa z chórami w Krakowie i Wrocławiu. Recenzje te, są również niezwykle pochlebne dla Lucjana Laprusa, a ich autorami byli najczęściej – w Krakowie: Adam Walaciński, Marian Wallek – Walewski i Jerzy Parzyński, a z działalności we Wrocławiu: Wojciech Dzieduszycki, Jerzy Zabłocki, Ewa Kofin, Ryszard Bukowski, Bogusław Kaczyński, Henryk Swolkień, Tadeusz Kaczyński i Andrzej Wolański. Nie brak tu słów uznania dla sztuki chórmistrzowskiej Lucjana Laprusa.
Wybrane fragmenty recenzji:
„(...) chór i orkiestra Filharmonii dały maksimum wysiłku i w rezultacie usłyszeliśmy Pasję w doskonałej realizacji” . Adam Walaciński „Dziennik Polski”, 19 stycznia 1963 r. „(...) chór przygotowany przez Lucjana Laprusa brzmiał bardzo dobrze” . Marian Wallek - Walewski „Gazeta Krakowska”, 19 – 20 stycznia 1963 r. „(...) Chóry przygotowane przez Lucjana Laprusa śpiewały dźwiękiem bardzo klarownym, miękko i elastycznie tonowanym” . Jerzy Parzyński „Echo Krakowa”, 23 stycznia 1966 r. „(...) i również dzięki chórowi filharmonicznemu przygotowanemu przez Lucjana Laprusa brzmienie było bardzo ładne w barwie, dobrze stonowane i wyważone we wzajemnych proporcjach grupowych” . Jerzy Parzyński „Echo Krakowa”, 12 – 13 marca 1966 r. „(...) Nasze zespoły filharmoniczne – pod batutą Henryka Czyża – jadą rzetelnie przygotowane: chór wyszkolony pod kierunkiem L. Laprusa z godną podziwu elastycznością pokonuje trudności swej partii” . „Echo Krakowa” nr 6869 „(...) orkiestra i chór (przygotowany znakomicie przez Laprusa) wzniosły się na szczyt precyzji” . R „Gazeta Krakowska”, 5 – 6 października 1968 r. „(...) „Veni Creator” i „Stabat Mater” – to przede wszystkim benefis dla chórów (które wczoraj – przygotowane przez Lucjana Laprusa – solidnie się napracowały), brzmienie subtelne, wycieniowane, niezwykle artystyczne frazowanie. Wczorajsze wykonanie „Stabat Mater” było jednym z najlepszych, jakie słyszłem w ogóle z estrady naszej Filharmonii” . Jerzy Parzyński „Dziennik Polski”, 22 – 23 czerwca 1969 r. „(...) Pięknie brzmiące chóry (duży postęp w poziomie chóru zawdzięczamy niewątpliwie jego nowemu kierownikowi Lucjanowi Laprusowi)” . Wojciech Dzieduszycki „Wieczór Wrocławia”, 5 października 1969 r. „(...) A chór? IX Symfonia Beethovena – to właśnie specjalność naszego filharmonicznego chóru: zna ją od strony techniczno – wokalnej i tekstowo – muzycznej na wylot – chyba na pamięć; śpiew chóru pełen blasku, barwy i wyrazu (do wczorajszego występu przygotował zespół L. Laprus)”. Jerzy Parzyński „Echo Krakowa” nr 7259 „(...) Wysoko ocenić trzeba brzmienie chóru, w odcienie kolorystyczne; niuanse muzyczne pieczołowicie wypracowane (przyg. chóru L. Laprus)” . Jerzy Parzyński „Echo Krakowa” nr 7386 „(...) i chór, który – fakt to w Operze dawno nie spotykany – dostaje brawa za wielkie postępy wokalne i precyzyjną dykcję (przygotowanie Lucjan Laprus)” . Jerzy Zabłocki „Gazeta Robotnicza”, 3 marca 1970 r. „(...) Chór sprawił nam miłą niespodziankę. Po raz pierwszy od dawna zdobył się na wykonawstwo precyzyjne, ładne brzmienie i dobrą dykcję. Interpretacja partii chóralnej okazała się opracowana wręcz drobiazgowo, co jest zasługą chórmistrza Lucjana Laprusa” . Ewa Kofin „Słowo Polskie”, 3 grudnia 1970 r. „(...) Z radością też mogę Ci donieść, że tak w „Halce” jak i w „Pomście” bardzo dobrze spisywał się chór. Praca Lucjana Laprusa przyniosła zatem piękne wyniki. Tylko dochodzą mnie wieści, że Lucjan Laprus ma zamiar zdradzić Operę Wrocławską dla Capelli Bydgostiensis. Byłaby to duża strata dla naszego teatru operowego”. Wojciech Dzieduszycki „Odra”, 1 stycznia 1971 r. „(...) Od czasu pojawienia się w naszej Operze doskonałego chórmistrza Lucjana Laprusa można było żywić nadzieję wywindowania się chóru na odpowiedni poziom artystyczny. Jak się okazuje, jest to fakt już dokonany. Chór zmienił się nie do poznania. W „Borysie” brzmi czysto, mięsiście, śpiewa muzykalnie, nawet finezyjnie. Jego partie okazują się wycyzelowane, szczegółowo opracowane pod względem interpretacyjnym” . Ewa Kofin „Słowo Polskie”, 22 marca 1972 r. „(...) Trzecia premiera „Borysa Godunowa” stała się wielkim sukcesem Lucjana Laprusa i jego zespołu” Bogdan M. Jankowski „Teatr” nr 10, 31 maja 1972 r. „(...) Specjalne uznanie należy się Lucjanowi Laprusowi za doskonałe przygotowanie chóru, po katastrofalnym stanie tego zespołu za kadencji poprzedniego chórmistrza – obecnie istnieje realna szansa radykalnej poprawy sytuacji”. Ryszard Bukowski „Wieczór Wrocławia”, 9 października 1974 r. „(...) chór starannie przygotował Lucjan Laprus” . Bogusław Kaczyński „Teatr” nr 558 „(...) podziwialiśmy brzmienie chóru przygotowanego przez Lucjana Laprusa” . Wojciech Dzieduszycki „Wiadomości”, 4 grudnia 1975 r. „(...) słowa najgorętszego uznania należą się kierownikowi chóru Lucjanowi Laprusowi” . Wojciech Dzieduszycki „Gazeta Robotnicza”, 25 listopada 1976 r. „(...) Chóry przygotowane przez Lucjana Laprusa, nie mając wielkiego pola do popisu, zwracały jednak uwagę precyzją muzyczną” . Wojciech Dzieduszycki „Gazeta Robotnicza”, 25 listopada 1977 r. „(...) Chór więźniów przygotowany przez niezawodnego Lucjana Laprusa, zrobił duże wrażenie” . Henryk Swolkień „Kurier Polski”, 1 grudnia 1977 r. „(...) doskonale był przygotowany chór” . „Życie Literackie”, 4 grudnia 1977 r. „(...) O orkiestrze i chórze już dziś można powiedzieć, że w ciągu ostatnich kilku miesięcy zrobiły większe postępy, niż w ciągu kilku lat”. Tadeusz Kaczyński „Literatura”, 13 kwietnia 1978 r. „(...) Chór prowadzony od początku bieżącego sezonu przez Pana L. Laprusa przedstawił się w tej muzyce niezwykle korzystnie. Czysta intonacja, precyzyjna artykulacja, wyrównana barwa – to walory techniczne. (...) Słowem „dobra robota”. Bolesław Banaś „Trybuna Opolska”, 17 marca 1981 r. „(...) po raz kolejny sygnalizuję też, obecnie już wręcz katastroficzny stan operowego chóru. (...) Oby czym prędzej powróciły czasy, gdy zespołem tym kierował Lucjan Laprus”. Andrzej Wolański „Gazeta Robotnicza”, 10 stycznia 1983 r.
Recenzje z działalności kompozytorskiej
Wcześniej, w latach działalności w Krakowie i we Wrocławiu kompozytor zajęty był przede wszystkim dyrygenturą i pracą pedagogiczną. Dopiero w połowie lat 80 – tych intensywność twórcza Lucjana Laprusa nabrała takiego rozmachu, że nazwisko kompozytora, zwłaszcza jako twórcy pieśni chóralnych stało się znane i popularne w środowisku muzycznym Wrocławia i Polski – a chóry zaczęły popularyzować jego utwory. Większość chórów akademickich śpiewa jego pieśni, także chóry zawodowe i zagraniczne chętnie je wykonują. Pieśni Lucjana Laprusa śpiewał Chór Polskiego Radia we Wrocławiu pod dyrekcją Tadeusza Zatheya i Chór Polskiego Radia w Krakowie pod dyrekcją Włodzimierza Siedlika. Utwory Lucjana Laprusa były pieśniami obowiązkowymi w konkursach chórów szkolnych, w Bydgoszczy, Ostrowie Wielkopolskim i we Wrocławiu. Powołanie do życia w 1991 roku konkursów pieśni chóralnych L. Laprusa ugruntowało jego pozycję jako kompozytora. Ryszard Drobaczyński w swoich recenzjach zauważył bezsporne wartości artystyczne, wielki ładunek patriotyzmu i piękne doznania artystyczne, jakie niesie muzyka L. Laprusa. Znamienne zdanie „czy to nie ostatni, co tak poloneza wodzi!” trafnie nawiązuje do głębokich tradycji na których powstała muzyka L. Laprusa. Recenzent „Przekroju” zauważa, iż koncert był monumentalnym wydarzeniem; że sztuka pieśni Lucjana Laprusa zachwyca prostym, harmonijnym brzmieniem i, że prostota stylu i dramatyzm muzycznej wypowiedzi czynią te pieśni oczekiwanymi przez chóry i publiczność. Kazimierz Kościukiewicz w „Słowie Polskim” i w „Ruchu Muzycznym” dostrzegł w pieśniach „(...) bezprecedensowy przejaw animacyjnego działania na tym polu jednego kompozytora”. Dalej pisze, iż „(...) fenomen twórczości Lucjana Laprusa polega na tym, że pieśni jego chcą śpiewać chóry a twórczość jego zasługuje na szacunek. Także „ujmuje naturalnością, szczerością i bezpretensjonalnością, jest artystycznie uczciwa, a przy tym odznacza się wysokimi walorami warsztatowymi, świetnie brzmi”. W innej recenzji pisze: „(...) to we współczesnej polskiej twórczości chóralnej to niewątpliwy fenomen, który postawić można obok twórczości Andrzeja Koszewskiego i Józefa Świdra jeśli idzie o popularność i żywotność w polskiej chóralistyce”, „(...)wykazuje wytrawny, niekiedy nawet wyrafinowany warsztat kompozytorski, bogactwo i zróżnicowanie środków fakturalnych, polifonicznych i kontrapunktycznych, Tchnie z niej jakaś ujmująca szczerość, naturalność i powściągliwość”. Wojciech Dzieduszycki pisze o pięknie operowania barwą w jego kompozycjach i, że pieśni religijne Laprusa posiadają dostojność i powagę oraz są pełne pogodnego uniesienia; że są poważnym wkładem w literaturę chóralnych pieśni religijnych. „(...) Laprus, który jest miłośnikiem i znawcą Lechonia, bardzo trafnie zinterpretował muzycznie jego wiersze, utrzymując się w ogólnym klimacie tej poezji. Niezależnie od bezspornych wartości artystycznych zarówno poezji Lechonia, jak i kompozycji Laprusa, koncert ten bym swego rodzaju lekcją patriotyzmu, uczucia dziś coraz rzadziej eksponowanego, jakby wstydliwego, niemodnego, anachronicznego. Kompozytor jako motto swego koncertu monograficznego, umieszczone w programie i na afiszu, wybrał cytat z Hymnu Polaków na Obczyźnie J. Lechonia: Jedna jest Polska, jak Bóg jeden w niebie. Pieśń pod tym tytułem wykonana była na koncercie dwukrotnie. Najpierw przez „Feichtinum”, a na zakończenie przez połączone 5 chórów pod dyrekcją kompozytora. Zarówno młodzi wykonawcy, jak i w większości również młodzi słuchacze wyszli z koncertu autentycznie wzruszeni. Koncert był piękny, nie nużył, co się nieraz zdarza przy koncertach monograficznych”.
Wybrane fragmenty recenzji z działalności kompozytorskiej
„(...)Wychodząc z koncertu, naładowany uczuciami patriotycznymi i pięknymi doznaniami muzycznymi pomyślałem sobie: „czy to nie ostatni, co tak poloneza wodzi?”. Ryszard Drobaczyński „Życie Muzyczne”, 7 – 8 lipiec/sierpień 1995 r. „(...) monumentalny koncert chóralny w Auli Leopoldina Uniwersytetu Wrocławskiego, złożony z utworów Lucjana Laprusa był niewątpliwie wydarzeniem. Przegląd dzieł wybitnego dyrygenta, kompozytora i pedagoga zbiegł się z uroczystością nadania mu tytułu profesora zwyczajnego Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu. (...) kameralna sztuka pieśni w wydaniu Laprusa zachwyca prostym, harmonijnym brzmieniem (wystarczy wspomnieć utwory Da Bóg i Rozmowa z aniołem do słów Lechonia czy Między nami nic nie było z poezji Asnyka). Prostota stylu i dramatyzm muzycznej wypowiedzi sprawiają, że chóry chętnie sięgają po te utwory, a publiczność – na nowo odkrywa uroki muzyki a cappella”. (m.m) „Przekrój” 18 maja 1997 r. „(...)Na szczególną uwagę zasługuje kompozytorska działalność Lucjana Laprusa. W jego bogatej twórczości zaznacza się wyraźnie wszechstronna znajomość tak wspaniałego aparatu wykonawczego, jakim jest chór. Stąd chętnie przez chóry śpiewane utwory Lucjana Laprusa zdobywają uznanie słuchaczy, a zwłaszcza znawców chóralnej muzyki” . Stefan Stuligrosz Poznań, 12 stycznia 1988 r. „(...) NOWE ŚWIĘTO PIEŚNI. Od dwóch lat ma we Wrocławiu swój „muzyczny festiwal”, a od dwudziestu pięciu – najwierniejszego piewcę, kompozytora i zarazem propagatora jego twórczości w osobie Lucjana Laprusa. To właśnie ów znany wrocławski dyrygent, ceniony znawca chóralistyki i profesor Akademii Muzycznej 25 lat temu zauroczony poezją Lechonia skomponował pierwszą pieśń do jego słów (...) to także, a może przede wszystkim – bezprecedensowy przejaw animacyjnego działania na tym polu jednego kompozytora. Fenomen – bo fenomenem można nazwać twórczość chóralną Lucjana Laprusa – polega na tym, że pieśni jego chcą śpiewać chóry i twórczość ta zasługuje na szacunek. Głęboko tkwi w pomoniuszkowskiej tradycji polskiej twórczości chóralnej. Ale ujmuje naturalnością, szczerością i bezpretensjonalnością, jest artystycznie uczciwa, przy tym odznacza się wysokimi walorami warsztatowymi, świetnie brzmi”. Kazimierz Kościukiewicz „Słowo Polskie”, 11 maja 1999 r. „(...) Lucjan Laprus – kompozytor urzeczony poezją (...) to we współczesnej polskiej twórczości chóralnej niewątpliwy fenomen, który postawić można obok twórczości Andrzeja Koszewskiego i Józefa Świdra jeśli idzie o popularność i żywotność w polskiej chóralistyce (...). Jaka jest ta muzyka? Przede wszystkim dobrze i kompetentnie napisana na chór. Dają tu wyraźnie o sobie znać i wiedza, doświadczenie i wyobraźnia wytrawnego chórmistrza – choć Lucjan Laprus ma za sobą także studia dyrygentury symfonicznej u nie byle kogo, bo u samego Eugeniusza Mrawińskiego w Leningradzie, oraz bogaty dorobek jako dyrygent symfoniczny i operowy (...) wykazuje jednak wytrawny, niekiedy jednak wyrafinowany warsztat kompozytorski, bogactwo i zróżnicowanie środków fakturalnych, polifonicznych i kontrapunktycznych. A przede wszystkim tchnie z niej jakaś ujmująca naturalność i szczerość, także szlachetna powściągliwość”. Kazimierz Kościukiewicz „Ruch Muzyczny”, 25 lipca 1999 r. „(...) takiego śpiewu jeszcze nie słyszeliśmy we Wrocławiu! (...) Lucjan Laprus doskonale zna i rozumie właściwości i możliwości muzyki wokalnej, pięknie operuje w swych kompozycjach bogactwem barwy, jaką posiada najpiękniejszy instrument muzyczny – głos ludzki. Pieśni religijne Lucjana Laprusa posiadają dostojność i powagę, ale też są pełne pogodnego uniesienia (...). Odnajdujemy w nich brzmienie właściwe twórczości Laprusa. Te kilkadziesiąt pieśni to poważny wkład w literaturę chóralnych pieśni religijnych”. Wojciech Dzieduszycki „Odra”, 7 – 8 lipiec/sierpień 2001 r. „(...) VII Konkurs Pieśni Lucjana Laprusa, to jedyny taki konkurs w Polsce – poświęcony twórczości jednego, żyjącego kompozytora, autora blisko 200 utworów chóralnych, obchodzącego w tym roku 70 rocznicę urodzin”. (kkos) „Ruch Muzyczny”, 12 czerwca 2005 r.
TWÓRCZOŚĆ KOMPOZYTORSKA
Twórczość kompozytorską Lucjana Laprusa dzieli się na trzy okresy: pierwszy – zawierający młodzieńcze drobne utwory fortepianowe, skomponowane w latach gimnazjalnych (1948 – 53). W drugim – przeważały opracowania na chór, orkiestrę i zespoły wokalno – instrumentalne (1954 – 66) . W trzecim okresie (1973 – 2007) znalazły się przede wszystkim utwory na chór żeński i mieszany a cappella. Pomiędzy drugim a trzecim etapem, jego twórczość kompozytorska została przerwana na siedem lat z przyczyn losowych . Lucjan Laprus był szczególnie urzeczony poezją Jana Lechonia, przedstawiciela warszawskiej grupy poetyckiej „Skamandrytów”. Twórczość tego poety, naznaczona głębokim patriotyzmem, przepełnionym umiłowaniem Polski widzianej przez Lechonia nostalgicznie, zainspirowała kompozytora, wręcz zafrapowała, co zaowocowało szczególnym wyrazem oddanym w muzyce chóralnej. Żarliwa miłość poety do kraju oraz wartości patriotyczne znalazły miejsce przede wszystkim w pieśni Litania oraz w cyklach pieśni na chór żeński z lat 1974 – 75, a także w takich utworach jak: Nokturn, Rozmowa z aniołem, Hymn Polaków na obczyźnie (Jedna jest Polska, jak Bóg jeden w niebie), To, w co tak trudno nam uwierzyć, Da Bóg, Męczennicy, Mokotowska 15, Błogosławiony. L. Laprus sięgnął również do treści patriotycznych twórczości poetyckiej Władysława Broniewskiego (Żołnierz polski, Ziemio moja, droższa od innych), Krzysztofa Kamila Baczyńskiego (Elegia o chłopcu polskim), Jerzego Bazarewskiego (Matka Boska Kozielska), Macieja Józefa Konowicza (Kantata o Macierzy). Liczne pieśni L. Laprusa zawierają pierwiastek religijny, lub są blisko związane z wiarą chrześcijańską. Czerpie inspirację do tworzenia licznych utworów chóralnych, sięgając do twórczości Jana Lechonia (Święty Antoni, Chwalcie usta Pannę Marię, Hosanna, Wielkanoc), Juliana Tuwima (Piosnka o Panu Jezusie, Chrystus, Jeszcze się kiedyś rozsmucę, Uciszcie się), Marii Pawlikowskiej – Jasnorzewskiej (Benedictus), Jana Kochanowskiego (Czego chcesz od nas, Panie?), Juliusza Słowackiego (Chwal Pana, duszo moja), Emila Zegadłowicza (O najpotrzebniejszej modlitwie), Kornela Ujejskiego (Ojcze nasz), Stanisława Balińskiego (Panie mój), Marka Skwarnickiego (Ecce Homo) oraz anonimowego poety polskiego XX w. (Kołysanka polska, „lulilaj”)
Utwory na fortepian skomponowane w latach 1948 – 1953
Marsz A – dur 1948, Marsz E – dur 1949, Nokturn Es – dur 1949, Gawot G – dur 1950, Mazurek a – moll 1951, Polonez A – dur 1951, Walc As – dur 1951, Polonez G – dur 1953, Marsz maturzystów Gimnazjum im. St. Staszica 1953, Marsz C – dur 1953, Impromtu D – dur 1953, Mazurek C – dur 1953, Polonez a – moll 1953, Marsz F – dur 1953, Polonez D – dur 1953, Mazurek fis – moll 1953, Polonez C – dur 1953, Polonez F – dur 1953, Fuga d – moll 2-gł 1953, Preludium C – dur 3-gł 1953, Melodia Es – dur 1953, Siedem kanonów instrumentalnych 1953.
Utwory skomponowane i opracowane w latach 1954 – 1966
Polonez romantyczny D – dur na fortepian i orkiestrę symfoniczną 1954, Pieśni błękitnych sztandarów (komp. Hans Eisler) opr. Lucjan Laprus na orkiestrę symfoniczną 1955, Zakochani w polskiej ziemi (komp. Kazimierz Serocki) na chór mieszany i orkiestrę 1956, Cyt, cyt – melodia ludowa w opracowaniu na chór żeński i orkiestrę symfoniczną 1956, Krakowiak na orkiestrę mandolinową 1956, Marsz jaworzyński na orkiestrę mandolinową 1956, Dożynki I na fortepian 1956, Dożynki II na fortepian 1956, 6 pieśni zanotowanych przez L. Laprusa na Kaszubach 1957, Koses (polonez dożynkowy), Nasza Nenka (wieś Strzebielinka), Maruszka, Dobre tabaka, Przed borem brzózka stojała, Hej mueże, mueże, - 8 pieśni zanotowanych we Władysławowie 1957, Marinko mueja, Dzisiaj wesele, Modre oczka, idźcie spać, Trina leci, hej, Służyłem u pana, Ej, po co jo se żynił, Cztery mile za Warszawą, Owczas Koses na orkiestrę (klarnet, trąbka, puzon, kwintet smyczkowy) 1958, W Aryrusie na orkiestrę symfoniczną 1958, Maruszka na chór mieszany i orkiestrę (klarnet, trąbka, kwintet smyczkowy) 1958, Cudowna lampa Alladyna na małą orkiestrę symfoniczną 1958, Melodia Ges – dur na fortepian i orkiestrę symf 1958, Cyprian na chór mieszany. melodia z Zagłębia 1958, Świergolinka na chór mieszany. Melodia z Zagłębia 1958, - Marsz na orkiestrę symfoniczną 1958, 3 utwory na chór mieszany i orkiestrę dętą 1959, Biały gołąb (komp. Kazimierz Serocki), opracowanie, Umiłowany kraj (komp. Tadeusz Sygietyński), opr., Wiązanka pieśni zagłębiowskich 15 piosenek z Czterech pór roku Zygmunta Noskowskiego opr. na chór chłopięcy i zespół instrumentalny (flet, obój, 2 klarnety B, fagot) 1958, 4 marsze na orkiestrę dętą 1958, Polonez D – dur na orkiestrę mandolinową 1958, 4 fugi na orkiestrę smyczkową 1965, Hymn AZS na głos, chór mieszany i fortepian, sł. własne L. Laprusa 1965, W Pieninach na orkiestrę symfoniczną 1965, Zielona miłość na głos z fortepianem sł. A. Tarnowski 1965, Nowohucki walc na głos z fortepianem sł. A. Tarnowski 1965, Stille Nacht ( komp. Franz Gruber), opr. na chór mieszany 1966, 11 pastorałek niemieckich i austriackich w opr. na chór mieszany 1966
Kompozycje wokalne i wokalno instrumentalne. Utwory skomponowane w latach 1973 – 2007
1973 My jabłka jedną połową N. Hikmet (Ran Borzęcki) ch. ż., 1973 Najpiękniejsze są morza, 1973 Świat dajmy dzieciom, 1973 Pieśni romantyczne: Apokryf J. Lechoń ch. ż., 1973 O! Jak strasznie się wloką te długie godziny, 1973 Piosenka, 1973 Poniedziałek, 1973 Powstałem nagi z mego snu, 1973 Preludium, 1973 Pytasz, co w moim życiu z wszystkich rzeczą główną, 1973 Sielanka, 1973 Wiersz mazowiecki, 1973 W złotych strzępach liści, 1974 Chorału Bacha słyszę dźwięki, 1974 Oratorium Phoenix Słowa własne kompozytora ch. miesz. i orkiestra symf., 1974 Wokaliza w dawnym stylu ... ch. miesz i orkiestra smyczkowa, 1975 Mój kwiecie tajemniczy O. Żupancić (tłumaczenie M. Piechal) ch. miesz., 1975 Rozmowa z aniołem J. Lechoń ch. miesz., 1975 Spadł we mnie letni deszcz N. Hikmet ch. ż., 1976 Deszcz, 1978 Cicho nadchodzi zmrok O. Żupancić (tłumaczenie L. Lewin) ch. miesz., 1979 Kantata o Macierzy (Tu wracamy) N. J. Konowicz ch. miesz., 1980 Cóż ja jestem? J. Lechoń ch. ż. 1980 Do matki A. Gradnik (tłumaczenie D. Chróścielewska) ch. miesz., 1980 Kołysanka polska (Lulilaj) sł. anonimowe ch. miesz., 1980 Kołysanka polska (Lulilaj) ch. ż., 1980 Piwonie kwitną Cz. Miłosz ch. miesz., 1980 U moji matusi J. Czechowicz ch. miesz., 1980 U moji matusi ch. ż., 1982 16 Kanonów niekończących się: Deszcz L. Laprus ch. ż., 1982 Jesień, 1982 Kolęda, 1982 Kukułki, 1982 Marsz, 1982 Mazurek (Lelijo, lelijo), 1982 Mazurek (Modre oczka), 1982 Na wodzie, 1982 Oberek Klementyna, 1982 Oberek Na toruńskim ryneczku, 1982 Obertas, 1982 Sierpniowy ranek, 1982 Smutna piosenka, 1982 W majowy wieczór, 1982 Wesoła piosenka I, 1982 Wesoła piosenka II, 1982 Kanon Dorodne jeżyny, 1982 Kanon Madrygał, 1982 Kanon Polska pieśni leć, 1982 Kanon W stylu Bacha, 1982 Kołysanka dla córeczki ch. miesz., 1982 Kołysanka dla córeczki ch. ż., 1983 Kanon The dark of night J. G. Brown ch. ż., 1983 Kanon Into the night, 1983 Kanon Late autumn, 1983 Kanon The moon, 1983 Kanon The music sings, 1983 Kanon The music speaks, 1983 Kanon The roses, 1983 Jedna jest Polska jak Bóg jeden w niebie J. Lechoń ch. miesz., 1983 Nokturn ch. m., 1983 Nokturn ch. ż., 1983 Rozmowa z aniołem J. Czechowicz ch. ż., 1983 Szłaś przede mną A. Błok (tłumaczenie J. Lechoń) ch. miesz., 1983 To, w co tak trudno nam uwierzyć J. Lechoń, 1985 Apocalipsis cum Virginae Stellae św. Jan, 1985 Hymn francuski sł. oryginalne opr. na ch. miesz., 1985 Pieśń o górniczym trudzie P. Strzelecki ch. miesz., 1989 Litania (Matka Boska Częstochowska) J. Lechoń, 1992 Pierwszy śnieg J. Czechowicz, 1994 Chwalcie usta Pannę Marię J. Lechoń, 1994 Czego chcesz od nas, Panie? J. Kochanowski, 1994 Da Bóg J. Lechoń 1994 Męczennicy, 1994 O, pocałunku M. Pawlikowska – Jasnorzewska, 1994 Święty Antoni J. Lechoń, 1995 List Hanusi K. Przerwa – Tetmajer sopran i ch. miesz., 1995 Kaliszowi M. Konopnicka ch. miesz., 1995 Kochanie moje, kochanie K. I. Gałczyński, 1995 Letni deszcz N. Hikmet ch. ż., 1995 Między nami nic nie było A. Asnyk ch. miesz., 1995 O, mój aniele K. Ujejski, 1995 Potok płynie doliną F. Karpiński, 1995 Pogoda późnej już jesieni L. Staff, 1995 Rozmowa A. Mickiewicz, 1995 Ty płaczesz, dziewczę A. Asnyk, 1995 Złowrogi ten wieczorny chłód A. Błok (tł. J. Lechoń), . 1996 Chwal Pana, duszo moja J. Słowacki, 1996 Chwal Pana, duszo moja ch. ż., 1996 Czarna Madonna M. Pawlikowska – Jasnorzewska ch. miesz., 1996 Jesień L. Staff ch. miesz., 1996 Kołysanka polska (Lulilaj) sł. anonimowe ch. miesz. z tow. fortepianu, 1996 Litwo W. Syrokomla ch. miesz., 1996 Mokotowska 15 J. Lechoń, 1996 Ojcze nasz K. Ujejski, 1996 Panie mój S. Baliński, 1996 Poranek K. Wierzyński, 1996 Smutna kołysanka K. Ujejski, 1997 Chwal Pana, duszo moja J. Słowacki ch. ż., 1997 Hosanna J. Lechoń ch. miesz., 1997 Miłość M. Pawlikowska – Jasnorzewska, 1997 Modlitwa do św. Józefa L. Laprus ch. chłopięco – męski, 1997 Ojców J. Lechoń ch. miesz., 1997 Piosnka o Panu Jezusie J. Tuwim, 1998 Ecce Homo M. Skwarnicki, 1998 Elegia o chłopcu polskim K. K. Baczyński ch. miesz., 1998 Hejnał lotu dookoła świata „Start” L. Laprus ch. miesz. i orkiestra symf., 1998 Ja tylko tak udaję J. Iwaszkiewicz ch. miesz., 1998 Matka Boska Kozielska J. Bazarewski, 1998 O, biedna Z. Krasiński, 1998 Od żalu nie uciekniesz J. Lechoń, 1998 Wielkanoc, . 1998 Ziemio moja droższa od innych W. Broniewski, 1998 Żołnierz polski, 1999 Bzy J. Tuwim, 1999 Pieśń dożynkowa, 1999 Śpieszmy się kochać ludzi J. Twardowski, 2000 A kiedy będziesz moją żoną K. Przerwa – Tetmajer, 2000 A są, co zmierzchem idą w pole J. Tuwim, 2000 Benedictus M. Konopnicka, 2000 Chrystus J. Tuwim, 2000 Chrystus ch. ż., 2000 O najpotrzebniejszej modlitwie E. Zegadłowicz ch. miesz., 2000 O sprzyjanie nie znającym cnoty L. Staff, 2000 O zadębionej kalinie E. Zegadłowicz, 2000 Prośba A. Asnyk, 2001 Jeszcze się kiedyś rozsmucę J. Tuwim, 2001 Potrzeba nam pieśni dostojnej J. Hartwig ch. ż., 2001 Preludium deszczowe J. Tuwim ch. miesz., 2001 Preludium deszczowe ch. ż., 2001 Sen L. Laprus ch. miesz., 2002 Daremne żale A. Asnyk, 2002 Siciliana L. Laprus sopran z tow. fortepianu, 2002 Złociste piaski J. Iwaszkiewicz ch. miesz., 2003 Cokolwiek będzie Z. Krasiński, 2003 Żal dawnych lat J. Tuwim, 2004 Hymn UAM L. Laprus ch. miesz. i orkiestra symf., 2004 Uciszcie się J. Tuwim ch. miesz., 2004 Tęsknota J. Tuwim ch. miesz., 2005 Apokryf J. Lechoń, 2005 Błogosławiony, 2005 Daleko pójdę L. Staff, 2005 Jedna jest Polska, jak Bóg jeden w niebie J. Lechoń ch. ż., 2005 Kołysanka dla Lucjanki L. Laprus ch. miesz., 2005 Kołysanka dla Lucjanki ch. ż., 2005 Mokotowska 15 J. Lechoń, 2005 Mój świat Lucjana Laprus ch. miesz., 2005 Niech zstąpi Duch Twój Jan Paweł II, 2005 Nokturn J. Lechoń ch. ż., 2005 Piosnka o Panu Jezusie J. Tuwim, 2005 Pytasz, co w moim życiu z wszystkich rzeczą główną J. Lechoń ch. miesz., 2006 Błogosławiony, ch. ż., 2006 Dzbanek malin M. Wolska ch. miesz., 2006 Ecce Homo M. Skwarnicki ch. miesz. i ork. symf., 2006 Matka Boska Częstochowska J. Lechoń, 2006 Między nami nic nie było A. Asnyk ch. ż., 2006 Próżnia A. Korab – Brzozowski ch. miesz., 2007 Kołysz się, kołyseczko E. Zegadłowicz, 2007 Kołysz się, kołyseczko ch. ż., 2007 Matka Boska Kozielska J. Bazarewski ch. miesz. i ork. symf., 2007 O zadębionej kalinie E. Zegadłowicz ch. miesz. i fortepian, 2007 O zadębionej kalinie ch. ż., 2007 Siciliana L. Laprus ch. miesz., 2007 Siciliana ch. ż., 2007 Szłaś przede mną A. Błok (tł. J. Lechoń) ch. m.